sobota, 6 kwietnia 2013

Witam

                                                 Coś o mnie
Witam wszystkich!
  Cześć, może na początek się przedstawię. Jestem czternastoletnią nastolatką z ogromem marzeń i wysokimi ambicjami. W bloggowaniu mam już pewne doświadczenie, jednakże prowadziłam blogi na podstawie opowiadań. Teraz chcę rozpocząć swoją przygodę z wrtrualnym pamiętnikiem, ponieważ jestem pewna, że da mi to wielką radość.
  Teraz coś o mojej osobie. Kocham pisać, to moja największa pasja. Siedząc i wgłębiając się w świat, którym sama kieruję, to najwspanialsze uczucie jakie w ogóle znam. Do tego czytanie również jest moją pasją! Wieczór w ciepłym kocu z dobrą książką na kolanie, z pewnością nie tylko ja to lubię ;)
Tak już od siebie, mam na imię Laura. Mieszkam w małym miasteczku na Dolnym Śląsku wraz z rodzicami i małym braciszkiem. Jestem osobą, która lubi spełniać się w wielu dziedzinach. Czytanie, pisanie i leniuchowanie to tylko niektóre z wachlarzu bliskich mi czynności! ; )
   O czym będę pisać na blogu? Jak w tytule oraz adresie www, o wszystkim i o niczym. W skrócie, będzie to moje życie, co robię, czego nie robię, jakie mam poglądy i tak dalej. Będę też wtrącać recenzje różnorakich książek czy filmów, jeśli byłabym o to poproszona lub jeżeli odkryje niebywałe arcydzieło. Mogę też zamieszczać urywki ze swoich powiastek bądź blogów, napisać coś na życzenie. Jestem otwarta na ludzi, którzy od życia chcą czegoś więcej niż ciągłego przesiadywania na facebook’u. Tego samego wymagam i pragnę od siebie, tak więc, do dzieła, prawda? (:
                                                     

                                                
Sobota, 05.04.2013 r.
Dzisiejszy dzień zaczął się dość niedawno, bo nie ma nawet dwunastej rano. Rozpoczęłam go dośc niechętnie o ósmej rano, ale to już sprawka Milana. Wspaniale jest otwierać oczy i ujrzeć nad sobą roześmianą buzię takiej małej, najbliższej mojemu sercu istoty.  Wstałam, umyłam szybko głowę, spostrzegając, że nie ma odżywki. Posmutniałam trochę na tę wiadomość, ale cóż, trudno! :-) Pomalowałam paznokcie, które na szczęście w końcu porządnie odrosły. Czy tylko ja uwielbiam, kiedy są długie? Może to płytkie uczucie, ale ja osobiście czuję się wtedy naprawdę dużo lepiej. Dzisiaj w planach mamy rodzinny wypad na urodziny do kuzynki, także już nie mogę się doczekać. Uwielbiam takie sprawy. 


Halo, a o to Milan! :)


 
W mojej głowie siedzą teraz lekkie zmartwienia, ale zawsze. W ten piątek prawdopodobnie pojedziemy na cały tydzień do Niemiec, na co bardzo się cieszę. Niestety, nie jest to pewne, i trochę się tym martwię. Bardzo chciałabym pojechać, jednym z powodów jest na pewno fakt, że bardzo rzadko widzę swoją Babcię. Mimo wszystko mam nadzieję, że się ułoży, i jeśli będę miała konkretne informacje, dam Wam znać! :)
                     Następna notka będzie już w miarę normalna, o konkretnej tematyce. Tutaj troszeczkę pobiadoliłam na różne kwestie, ale od czegoś musiałam zacząć.

                                                                                                          Pozdrawiam cieplutko, enjoy! :)